Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X-Wing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X-Wing. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 listopada 2014

Long time ago in galaxy far far away...


Heyka! 


I’m on Fire! :-) W zeszły czwartek potyczka z Jubym w WH40k a w poniedziałek X-wing z Michorem. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko zdjęć z potyczki. Ale poranne sesje rządzą się innymi prawami niż wieczorowe. I z powodu ograniczonego czasu,  odpuściliśmy sesję zdjęciową. Nie znaczy to wcale, że pominę też opis bitwy.  Bo działo się - oj działo…


A więc – zaczynamy! Pamiętajcie jedynie, że jest to moja pierwsza rozgrywka w X-winga na tak „duże” ptsy. Bo do tej pory odbyłem tylko kilka treningów z Hipolitem, o których mieliście już okazje przeczytać na tym blogu. Trening pierwszy Trening drugi 
Po stronie Rebelii wystawiłem dwie pary myśliwców. Pierwsza składała się z Wedga Antilesa – moim skromnym zdaniem najlepszego pilota X-winga – wyposażonego w „Taktykę Roju” i jednostkę „R2”. Wedgowi towarzyszył bezimienny, „Niedoświadczony Pilot” X-winga. Drugą parę stanowiły dwa Y-wingi z szwadronu „Złotych” wyposażone w „Działka Jonowe”.


Michor wystawił „Bounty Huntera” w Firesprayu z „Instynktem Weterana” i „Rakietami Szturmowymi” oraz rój Tie Fighterów. W roju znalazł się oczywiście „Howlrunner” z „Taktyką Roju”w towarzystwie dwóch „Pilotów z Akademii” oraz "Mauler Mithel".


Po rozstawianiu asteroidów, przeszliśmy do wystawiania statków. Na początek Michor ustawił swoich Pilotów z Akademii daleko po mojej lewej stronie. Ja wystawiłem parę Y-wingów na wprost Tie-ów Michora, a X-winga na środku stołu. Następnie Michor wystawił Firespreya na środku i uzupełnił formację Tie-ów o Howlrunnera i Mauler Mithela. Wedge Antiles jako najlepszy pilot na stole wystawił się ostatni. Zajął pozycję lidera w parze X-wingów. Pierwsza tura była bardzo ostrożna - wszystkie statki na minimalnej prędkości poruszyły się do przodu.  W drugiej turze myśliwce zaczęły przyspieszać. Tie Fightery lecąc cały czas w ciasnej formacji szykowały się do ataku. Y-wingi kontynuowały lot na wprost Tie fighterów. Firespray umiejętnie manewrując między asteroidami zajął środek pola. Jedynie Niedoświadczony Pilot X-winga zapracował na swoją nazwę ładując się prosto w asteroidę i tracąc jedną tarczę! Wedge z niesmakiem patrząc na wyczyny swojego skrzydłowego zajął pozycję do strzału i ostrzelał Firespraya pozbawiając go pierwszej osłony. Y-wingi nieskutecznie ostrzelały Tie na dalekim zasięgu. Następnie ostrzał rozpoczęły Tie. Raz po raz trafiając prowadzącego Y-winga. Y-wingi nie są znane ze swojej zwrotności, ale nadrabiają wytrzymałością, jednak ostrzał z trzech Tie-ów dodatkowo wspieranych umiejętnością Howlrunnera pozbawił Y-winga wszystkich osłon. W trzeciej turze postanowiłem przeprowadzić manewr pod kątem, którego napisałem całą rozpiskę. Y wingi zbliżyły się do roju Tie-ów, nie zważając na własne bezpieczeństwo, wycelowały swoje działka jonowe. „Stay on target” rzucił pilot prowadzący. X-wingi niczym drapieżne ptaki zajęły pozycję do ataku, czekając, aż zjonizowane statki padną ich łupem w następnej turze. Padły pierwsze strzały. I okazało się, że plan nie przebiegł dokładnie tak jak chciałem… Kombinacja ostrzału imiennych Tie-ów i Firespraya zredukowała prowadzącego Y-winga do kupki szybko rozpraszających się gazów! Pierwsza krew dla Michora. A i drugi Y-wing oberwał swoje - tracąc wszystkie osłony. Na szczęście ogniem zwrotnym „Złotemu” udało się trafić z działka jonowego kluczowego dla skuteczności formacji Tie-ów Howlrunnera. W międzyczasie Wedge wraz ze skrzydłowym pracowali w pocie czoła nad uszczupleniem zasobów hull pointów w formacji Tie-ów. Czwarta tura to kolosalny, kosmiczny karambol J Dosłownie wszystkie statki powpadały na siebie! Zaczęło się od tego że Michor próbował osłonić zjonizowanego Howlrunnera Pilotami Akademi. Wykonał nimi ciasny zwrot dokładnie na linii podejścia moich X- wingów. Nie przewidział tylko tego że Y-wing też musi tamtędy przelecieć! I tu zaczęły się kłopoty bo Y-wing wpadł na Tie-a zatrzymując się na drodze Firespraya, który wpadając na niego zablokował przelot Mauler Michela! W cały karambol wpakowały się jeszcze moje X wingi! Zaczęły padać strzały, jednak jedynie moje X-wingi były ustawione mniej więcej w kierunku celu, który chciały zniszczyć a piloci Tie-ów prowadzili nieskoordynowany ogień trafiając jedynie kilka osłon na X-wingach. Eksplozja wyznaczyła miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą był lider formacji Tie-ów – Howlrunner przestał istnieć. Kolejna tura to chaotyczne próby pilotów obu stron aby powrócić do formacji. Jednak na drodze Tie-Fighterów stanęły asteroidy. Piloci Akademii rozpaczliwie próbując uniknąć kolizji musieli się rozproszyć. Wedge wykonał ciasną pętlę, która ustawiła go w doskonałej pozycji do ostrzału przelatującego Firespraya. Niedoświadczony pilot X-wing nie miał tyle miejsca co jego doświadczony kolega i musiał ratować się ostrym skrętem w lewo. Y-wing chcąc pomścić zabitego kolegę również wykonał pętlę zawracając w kierunku walki.   Wspólny ostrzał obu pilotów Rebelii zniszczył Firespraya. Jednak w odpowiedzi pozostałe w walce Tie strąciły Y-winga. Kilka ostatnich tur to popis jednego aktora. Wedge łapał w celownik jednego Tie po drugim, strącając je zanim mogły odpowiedzieć ogniem. Niedoświadczony pilot próbując nadążyć za swoim liderem po raz kolejny wpakował się w asteroidy. I to byłby koniec. Na 5 statków Michora 4 padły łupem Wedga! Ten pilot naprawdę jest wart swoich - dość drogich - punktów. Ale nie na darmo jest to postać która jako jedyna przeżyła atak na obie Gwiazdy Śmierci!



Mam nadzieję, że się Wam podobało. Ze względu na dość ograniczony ostatnio czas, nie wiem kiedy wrzucę coś nowego. Proszę o cierpliwość i wyrozumiałość.

Pozdrawiam!  





czwartek, 20 listopada 2014

Heyka!



Ech parę dni nie było wpisu a jeździcie po mnie jak po burej suce! :-) No cóż proza życia mnie dopadła. I nagle na pisanie zabrakło czasu. A i nie mam bardzo o czym pisać. Bo aktywność hobbystyczną ograniczyłem ostatnio do minimum. I nie licząc zeszłotygodniowej potyczki z Jubym w WARHAMMERA 40 000!!! - tak nie przewidziało się Wam. Odkurzyliśmy modele do 40stki! Pomimo całego jadu jaki wylał się ostatnio na łamach tego bloga na Genialnego Wydawcę, to WH40k nadal pozostaje moją ulubioną gierką. Ale o tamtej rozgrywce później bo na dzisiaj mamy zaplanowany rewanż!

A dzisiaj Asteroidy! Ostatnio głośno było o lądowaniu "Rozetty" na komecie, co skłoniło mnie do popracowania nad swoją wersją asteroidów do X-winga.

"What are you doing? You're not actually going into an asteroid field?"
"They'd be crazy to follow us, wouldn't they?"
―Princess Leia Organa and Han Solo
No więc wziąłem się ostro do roboty. Zakupiłem "lavarocks" do grilla gazowego, plastikową przeźroczystą rurkę, zestaw magnesów neodymowych, wiertło do betonu o odpowiedniej średnicy. Do tego farba podkładowa w sprayu, dwie szare farbki, stary pędzelek do drybrush-u. Dwa wieczory pracy.
Et voila!



 "Our ships have sighted the Millennium Falcon, Lord. But it has entered an asteroid field and we can not risk... "
 [interupting] "Asteroids do not concern me, Admiral. I want that ship, not excuses.
"
 ―Admiral Piett and Darth Vader


Jak widać na poniższym zdjęciu, jako podstawek użyłem, kartonowe asteroidy z zestawu startowego. Nóżki - dzięki magnesom są odczepiane, co ułatwia transport. Najtrudniejszym etapem całej pracy było podłożenie kamieni czarną farbą w sprayu ze względu na naturalną fakturę "lawy". Cały czas zostawały placki niepomalowanego kamienia wewnątrz "kraterów". Po uporaniu się z tym problemem pozostało już tylko pomalować całość dwoma szarymi kolorami. Osadzić patyczki na kleju montażowym, dokleić magnesy przy urzyciu super glue i cieszyć się z końcowego efektu.  :-)




"Sir, the possibility of successfully navigating an asteroid field is approximately 3,720 to 1."
"Never tell me the odds." 

―C-3PO and Han Solo

A jak prezentują się na stole? Zobaczcie sami! Oczywiście zdjęcia tradycyjnie kiepskiej jakości zrobione komórką :-) ale negocjacje z żoną w sprawie kupna aparatu utknęły w martwym punkcie :-P Niestety nie miałem jeszcze okazji przetestować ich w praktyce. :-( Ale mam nadzieję nadrobić te zaległości w najbliższym czasie.





I to by było na tyle.
Pozdrawiam Was. Niech moc będzie z Wami :-)






poniedziałek, 10 listopada 2014

Czym się gra na TOPIE?

Heyka!


Ochłonąłem trochę i okrzepłem, po wrażeniach dzisiejszego dnia....


I mogłem trochę poszperać po zakamarkach sieci w poszukiwaniu wyników tegorocznych finałów w X-winga. Wyników szukałem z czystej ciekawości czym gra tzw. META! :-) I powiem Wam, że się nie zawiodłem. Otóż do finałów dotarło naprawdę wiele różnych statków. Załapał się nawet leciwy Y-Wing!!! Co tylko potwierdza moją tezę, że nie ma jedynego słusznego rozwiązania, a dobry gracz może wykorzystać potencjał prawie każdego statku... A oto finałowa ósemka: (pisownia oryginalna ze stronki mistrzostw... postarałem się rozszyfrować skróty i dodać katy, żeby łatwiej było ogarnąć o co chodzi) (Zdjęcia kart z X-Wing Miniatures Wiki )

1. (Han + Falcon + Gunner + C3P0 + Predator + Engine, Tala x2, Bandit) Rozpiska doszła do półfinału i została pokonana przez swojego klona z miejsca 4.


2. (Blue x 3 + + B/E2 + Tactician, Gold + Ion Turret + R3A2). Rozpiska odpadła w ćwierćfinale.

3. (Whisper + VI + FCS + Gunner + ACD, Doomshuttle (Omni + FCS), Soontir + PTL) Odpadła w ćwierćfinale.


4. (Han + R2D2 + C3P0 + Predator + Falcon + Engine Upgrade, Tala x3 ). Jest to rozpiska, która wygrała cały turniej!!!


5. (Whisper + ACD + Rebel Captive + FCS + VI, Howl + Swarm Tactics, AP x3) Z kolei ta rozpiska zajęła drugie miejsce w turnieju. 


 6. 7 ship swarm (Howlrunner + VI + Hull Upgrade, BSPx2 + Draw Their Fire, AP x4). Odpadła w ćwierćfinale.



 7. 4X Rebel list ( Wedge + DTF + R2D2, Cracken + VI, Biggs, Rookie) Odpadła w ćwierćfinale.

8. 7 ship tie swarm (Howl, Dark Curse, Black + BSP, Obsidan x2, AP x2). Dotarła do półfinału została pokonana przez miejsce II turnieju (u mnie pozycja 5.) I tu niestety poległem w rozszyfrowaniu skrótów :-( bo nie wiem co znaczy "Black + BSP" nigdzie nie mogę znaleźć modyfikacji za 2 ptsy z "Black" w nazwie. No cóż modyfikacja za 2 ptsy nie będzie jakimś zmieniającym taktykę monstrum więc...


No! Napracowałem się sporo, rozszyfrowując skróty i wrzucając te karty... Ale mam nadzieję, że Was trochę zainteresowałem. Ciekawy jestem jakie jest Wasze zdanie dotyczące rozpisek finalistów.

Pozdrawiam.


Czy Wy wiecie, czy nie wiecie?...

Heyka






Nie wiem czy mieliście już przyjemność, ale ostatnio pojawił się nowy FAQ do X-winga


Ha na pewno spodziewaliście się czegoś dłuższego... Ale chwilowo nie mam o czym pisać więc TYLE :-)



Pozdrowienia!

czwartek, 6 listopada 2014

Zbyt piekne, żeby było prawdziwe?

Heyka!



Mały update do posta "For Americans - Customer is King!" link to posta
Otóż dzisiaj dostałem malutką przesyłeczkę z USA! :-)




Jak widać nie tylko zastąpili brakujące piny ale dorzucili jeszcze trzy podstawki pod statki. Nie wiem czy to gratisy, czy pracują tam... NIE! dodali to jako gratisy! i tej wersji będę się trzymał! Więc moje zdanie dotyczące FFG właśnie wskoczyło na wyższy level.I w sumie dobrze bo właśnie wypuszczają nowe rozszerzenie do X-winga:








Nie mam czasu na razie opisywać tego dla Was, ale wstawię link do ich stronki gdzie prezentują cały dodatek. link do opisu dodatku Zainteresowani sobie poczytają. A reszta i tak ma to gdzieś :-) wiec...

Pozdrawiam!

P.S. Acha jeszcze zapomniałem opisać reakcję listonosza. Otwieram a listonosz wyjmuje przesyłkę i mówi: "Mam dla pana paczuszkę... o widzę, że ze Stanów... (chwila ciszy) Mogę wiedzieć kiedy nadana? Bo pewnie szybciej niż z Warszawy doszła!!! HE MAKES MY DAY!!! :-)

sobota, 1 listopada 2014

For Americans - Customer is King!

Heyka!


Jesień... Cała przyroda zamiera, w przygotowaniach do zimy. I tak moje hobby także zamarło. Nie dzieje się praktycznie nic ciekawego. W zeszłym tygodniu co prawda udało się zagrać z Majkim w Warzona, ale wylosowana misja była tragiczna! Uwaga na ostatnią misję w tabelce (to chyba "free for all") - unikać za wszelką cenę!!! Właściwie cała potyczka zależy od kostek. Zero planowania, zero kombinowania. :-( Majki przygotował ciekawą, opartą na Pretoriańskich Łowcach rozpiskę, jednak ucierpiał od syndromu armii rezerwowych. Czyli rezerwy wchodziły nie dość, że późno w grze to jeszcze po jednej jednostce na turę! Co pozwoliło mi się skupić na eliminowaniu tego co było na stole przeważającymi siłami. Efekt był łatwy do przewidzenia. Jedyny pozytyw chyba to to, że mogłem posmakować potęgi Pretoriańskiego Goliata! Jest to jednostka, z którą zdecydowanie należy się liczyć. W pojedynkę, a właściwie w parze, bo spod pancerza wyskoczyła mu jakaś wstrętna kreatura, zniszczył ponad połowę mojej armii.


Na szczęście po tej trochę nieudanej potyczce udało znaleźć jeszcze chwilę na prezentację X-winga :-) Majki z początku sceptyczny dał się namówić na krótką rozgrywkę. Zagraliśmy misję 1 z podręcznika. Michał słusznie skupił się na wykonaniu misji, skutecznie ignorując moje próby zniszczenia jego statków. Skończyło się to anihilacją promu senatora i zwycięstwem Imperium. No cóż, akurat polityków to mi nie szkoda :-) Plenty more where they came from... A kilka dni po rozgrywce dostałem od Michała takie zdjęcie:


Wydaje mi się, że nasza mała grupa skutecznie zmniejszyła dostępność starterów na rynku! A żeby poprawić nasz wynik, zdecydowałem się zakupić drugi starter dla siebie samego. Starter jest naprawdę super korzystny jeżeli twoimi ulubionymi statkami Gwiezdnych Wojen są X-wing i TIE fighter. (zgadnijcie jakie są moje ulubione myśliwce) :-) Statki kupowane osobno kosztują około 45zł więc za trzy mamy już 135zł czyli przeciętny koszt startera, a dostajemy drugi zestaw kostek, znaczników, asteroidów, itd...  I tu zaczął się problem. Bo musiałem pogrzebać dość dobrze w poszukiwaniu odpowiedniej ceny. :-) Przeglądając Alledrogo znalazłem jedną ofertę, która mnie bardzo zainteresowała. Starter za cenę trochę poniżej 90zł! No bajka - pomyślałem. Gdzie jest haczyk. Przeczytałem dokładnie opis i haczyk się znalazł - wersja niemiecka! Sprawa wymagała poważnego przemyślenia. Alternatywy to starter amerykański za 120zł lub polski za 146zł. Czyli można oszczędzić 30zł kosztem... właściwie czego? Modele, kostki , znaczniki są takie same. Instrukcja mnie nie interesuje, bo mam już polską wersję, a oryginalną amerykańską można ściągnąć ze strony producenta. Pozostają karty. Piloci imienni są limitowani więc i tak nie można ich wystawiać więcej niż jednego a po jednej karcie mam z polskiego zestawu startowego. Czyli jedyny problem to bezimienni piloci z akademii. Ale na tych kartach nie ma nic ciekawego do czytania! :-) Karty uszkodzeń też nie problem bo i tak korzysta się z pojedynczego zestawu. A karty upgradów mam też w wersji polskiej więc można korzystać z tamtych a jakbym chciał coś zdublować to mam z czego przeczytać ich zasady. KUPUJĘ. Po kilku dniach dostałem przesyłkę. Rzuciłem się na nią jak szczerbaty na suchary. Machając skalpelem jak szablą usunąłem opakowanie i folię. I razem z Cinkiem zaczęliśmy wyciskać znaczniki. Karty odłożyłem na bok - błeee po niemiecku :-) szybko złożyłem modele......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................   AAAAAA!!! Nie ma!!! szukam po raz drugi! NIE MA!! Brakuje plastikowych łączników do wskaźników ruchu! :-( Cholerni Niemcy! Wiedziałem że będzie coś nie tak! Po pięciu minutach narzekania, pomyślałem - dobra stało się. Trzeba coś z tym zrobić a nie załamywać ręce. Siadłem na Internacie, w poszukiwaniu alternatywy. Nic ciekawego - dostępnego w Polsce nie znalazłem. Ale na jednym z forów zatlił się płomyczek nadziei.  Otóż okazało się, że Fantasy Flight Game jest firmą naprawdę profesjonalną i dbającą o klienta. Po linku trafiłem na stronę "Damaged or Missing Components Service". Hmmm... Tego się nie spodziewałem. Przeczytałem regulamin. Przeczytałem po raz drugi. Oczom nie wierzę. Można zgłosić brakujące lub zniszczone (nie przez użytkowanie tylko uszkodzone fabrycznie) komponenty, a FFG wyśle Ci zastępcze. Tiiia do Polski mi przyślą. Ale co mi szkodzi - najwyżej mnie zignorują albo odpiszą żebym się pałował. Wysłałem zgłoszenie. Chwilę później dostałem automatyczną odpowiedź:  

Thank you for contacting Fantasy Flight Games.  The status of your request is detailed below.  If you have any questions or believe you have received this email in error, please contact parts@fantasyflightgames.com for assistance.
Please include reference code P339570 in any communications regarding this request.
Current request status: In Process
Game Title: Star Wars: X-Wing
Component type: Plastic Pegs
Details: Hello I've just open one of your x-wing game, and unfortunately found that plastic pins for Maneuver Dials are missing. Both types for all three dials. My proof of purchase nr. is 1327JUL12
Status for this item: In Process 


Ok autoreply wiosny nie czyni. Zobaczymy co będzie dalej. Na drugi dzień dostałem kolejną wiadomość: 

This message was sent to you at the request of Fantasy Flight Games, to notify you that they have shipped a package to you. For details about your shipment or to track your package, please refer to the information below.

Shipment Details

Shipped To: Dawid Kusior
os. Na Stoku 20/7
Kraków 31-703
POLAND
Mailing Date: 10/31/2014
Est. Delivery: N/A
Service: First Class International (R)
Signature: Not Required
Tracking: LJ667981505US



The shipment information contained in this email is provided by Stamps.com.
For questions about this package, please contact Fantasy Flight Games or the U.S. Postal Service.



WOW! 
Bo inaczej nie mogę tego określić. Z hura optymizmem poczekan jeszcze do otrzymania paczki, bo wygląda to za pięknie, żeby było prawdziwe. Ale to duża, amerykańska firma. A ile złego można o Amerykanach powiedzieć to ich "customer service" stoi na naprawdę wysokim poziomie, więc może...
Jak tylko dostanę przesyłkę, nie omieszkam poinformować Was moi drodzy co tak naprawdę wysłali.  Na dzisiaj tyle. Planuje w najbliższym czasie poruszyć nowy wątek wielkiego nieobecnego na blogu - czyli stajni GW. 

Pozdrawiam.

  

poniedziałek, 27 października 2014

X-Wing

Heyka!


Ostatnio sporo czasu spędziłem w poszukiwaniu mojego ulubionego statku ze świata Gwiezdnych Wojen, a mianowicie Milenium Flakona :-) po sklepach w internecie! Niestety po przeleceniu Kessel Run-u po sklepach poniżej 12 parseków nie udało mi się znaleźć ani jednej dostępnej sztuki! A znalazłem już oferty po 160zł wykupione do zera!


Ku mojemu przerażeniu zauważyłem, że problem dotyczy nie tylko Falkona. Wszystkie starsze (tzw II fala) statki powoli odchodzą do krainy wiecznych łowów. I perełki takie jak A-Wing czy TIE Interceptor, właściwie są już niedostępne! :-( O zgrozo zestawy startowe też się kończą! Można gdzieniegdzie kupić jeszcze pojedyncze egzemplarze ale to właściwie resztki!  Czy znaczy to że weszliśmy w właściwie martwą grę? I będziemy mieli problem z zakupami nowych modeli? Sprawę myśliwców ratują jeszcze dodatki "Aces of..." gdzie można dostać dwa Interceptory lub parę A-wing B-wing. Ale sprawy pozostałych statków w tym mojego ulubieńca to nie rozwiązuje.

Otóż na szczęście nie jest tak tragicznie i gdzieś w galaktyce tli się jeszcze ziarenko rebelii. :-) Polski dystrybutor X-winga zapowiedział dodruk wszystkich braków!
 http://galakta.pl/plany-wydawnicze/plany-wydawnicze-dodruki/
I już w Listopadzie będzie można cieszyć się nowym wydaniem podstawki a w grudniu ma wyjść ponownie II fala modeli!




I na tym nie koniec dobrych wiadomości bo na tej samej stronie znalazłem informacje o dacie wydania polskiej fali V oraz dodatkach, które planowane są na 2015r.
http://galakta.pl/plany-wydawnicze/plany-wydawnicze-nowosci/








Tak, że przyszłość X-winga wygląda całkiem pomyślnie! I tym pozytywnym akcentem kończymy dzisiejsze wypociny. :-)

Pozdrawiam!






piątek, 17 października 2014

Gość w dom Bóg w dom.


Heyka!


Dzisiejszy wpis sponsorowany jest przez literki M(ichor) i B. oraz przez liczbę 2 (startery). Z czystej złośliwości zostawiam pisownie i gramatykę bez zmian :-) Więc bez dalszych wprowadzeń:



X-WING
4 TIE vs 2 X-WING
Czujniki dalekiego zasięgu wykryły dwa X-wingi poruszające się przez pole asteroid, Lord Vader wyczuwając, iż w jednym z nich znajduje się Luke Skywalker wysłał swojego najlepszego pilota Maulera Mithela wraz z wsparciem w postaci 3 innych TIE, aby odcięli drogę rebelianckim maszyną i zniszczyli wroga.


Stół 80x80 udekorowany dużą (jak się okazało na pierwszą grę zbyt dużą) ilością asteroid. Statki klasycznie naprzeciw siebie i zaczynamy.




Pierwsza tura
Tie agresywnie do przodu skracając dystans, natomiast nieszczęsni rebelianci zaskoczeni nagłym pojawieniem się TIE powoli jakby wyczuwając dopiero maszyne do przodu.
Druga tura
Po pierwszym manewrze okazało się iż pilot jednego z TIE znajduje się na kursie kolizyjnym z asteroidą i prubująć panicznie mienić kierunek lotu prześlizgną się blisko jednej z nich lecz skalny odłamek uszkodził prawy panel słoneczy. Pierwsza krew za nami . W tym czasie X-Wingi trochę już otrzosnięte z pierwszego zaskoczenia przesuwają się na moje lewe skrzydło.



Ale i one nie ustrzegły się błędu i skrzydłowy Luka przelatuje prze pole asteroid na szczęście dla niego bez strat.


Wyjście na moje lewe skrzydło udało się lecz moje TIE tylko na to czekały odwarcając ciąg zmieniły kirunek i nagle X-wingi znalazły się w nieciekawej pozycji z TIE na plecach.Oczy w

 
Oczywiście jeden z moich statków pilotowanych najwyraźniej prze kobietę pomylił lewą z prawą i mocno oddalił się od strefy walk.


Kolejen tury to ucieczka X-Wingów lewą stoną w stronę swojej krawędzi i duż błędów w mojej nawigacji co spowodowało iż ostatecznie Pan B atakował dwoma X moje Dwa TIE gdyż pozostałe znajdowały się zbyt daleko a kiedy doleciały do strefy walki to tylko po to aby zginąć.
Pierwsza walka zakończyła się niekestionwanym zwycięstwem Pana B. 


Druga misja
Dwa rebelianckie satelity muszą byż zeskanowane prze siły Imperium.
Tu już poszło lepiej 2 TIE zajeły się skanowaniem, trzeci spróbował ataku fronatalnego na X-wingi i poległ natomiast 4 postanowił trochę postrzelać i wprowadzić zamieszania . Precyzyjnie wykoane manewry sprawiły iż tym razem bez trudu udało się zeskanować obydwie satelity i oba TIE rzusiły się do ucieczki.
Lukowi udało się co zniszczyć jeden z TIE z sondą.


Uciekając  ostatni TIE z sondą ukonywał uniki kożystają z pełnej mocy silników, namierzony przez drugiego X-winga wykonał nieprawdopodoby manewr obronny który zaskoczył wszytskich i uciekł poza strefę walki z jednym punktem kadłuba. 


Wrażenia:
Jak na pierwszą grę to trochę sprawę skomplikowały asteroidy nie nie bardzo mieliśmy miejszcze poruszać tak dużą ilością statków, natomiast druga gra super. Stół 80x80 mógły powieścić jeszcze jeden starter ale dalej ciekawi nas jak dużo potrzeba miejsca aby wystawić większe jednostki typu sokoła lub slava.
Ogólnie gra bardzo fajna i będę w nią inwestował.

Jeszcze trzy grosze od ojca prowadzącego. Wielkie dzięki Michor za ten raporcik! Jednak na przyszłość poświęć 3 minuty na autokorektę w Wordzie :-) i gdybyś mógł to zdjęcia dorzuć w formie osobnych załączników, bo edytor bloga nie lubi się ze zdjęciami wklejonymi w tekst. (musiałem kopiować wszystkie zdjęcia z tekstu potem zapisać je w formie obrazków i dodawać do edytora ręcznie... kupa niepotrzebnej roboty) 
Gdyby ktoś z Was pozostali czytający chciał wrzucić coś swojego na bloga, to proszę się nie krępować! Adres mailowy znacie (a jak nie znacie to: queras@o2.pl ) i na pewno w wolnej chwili dorzucę!!!

Pozdro. 

ps. Jeszcze malutki prewiew moich ostatnich zakupów :-) (zdjęcie z mojej komórki).