Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzone Resurrection. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzone Resurrection. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 września 2015

Supernowa – WarZone Resurection


Heyka!
 Supernowa – w astronomii termin określający kilka rodzajów kosmicznych eksplozji, które powodują powstanie na niebie niezwykle jasnego obiektu, który już po kilku tygodniach bądź miesiącach staje się niemal niewidoczny.


Brzmi znajomo? Bo podobna historia spotkała WarZone Resurection. Rozbłysnął jasnym światłem, ludzie nakupili starterów, rozegrano mnóstwo bitew, by po kilku miesiącach, zniknąć zupełnie z pola widzenia. Smutna sprawa, gdyż system naprawdę mi się podobał i jestem jego wielkim zwolennikiem. Miał znaczny potencjał do rozwoju. Ba - mało tego, rozwija się aktywnie. Zapowiedziano właśnie nowy dodatek w wydaniu papierowym.  Prodos poprawił już wiele bolączek tego startującego systemu. Na przykład karty, które opisywałem tutaj. WarZone jest jednym z najbardziej przyjaznych dla użytkownika systemów jakie znam. Wszystkie zasady są dostępne bezpłatnie w sieci, na stronach producenta, podobnie jak wspomniane już poprawione karty. Że nie wspomnę o polskiej edycji podręcznika. Jednak w Naszym towarzystwie nigdy nie dostał drugiej szansy.


A właściwie to dostał, bo obecna edycja to jakby druga szansa systemu WarZone. Pierwsze podejście mieliśmy w latach 90tych. W 1996r kupiłem pierwszą figurkę do tego systemu w nowo otwartym sklepie „Szeherezada”. Pamiętacie? Dobry przykład jak nie prowadzić biznesu. No ale cóż, na tamte czasy nie było nic innego.  Wracając do WarZone. Zakup ten pamiętam dobrze, gdyż była to moja pierwsza figurka do jakiejkolwiek gry bitewnej. Kapitan piechoty Capitolu uzbrojony w jedną z najgorszych broni tego systemu – w strzelbę. :-)  Z perspektywy czasu stwierdzam, że był paskudny. Ale w tamtym okresie wydawał mi się najpiękniejszą figurką pod słońcem. To ten w środku poniżej.


Dzięki promocji w naszym „kultowym” czasopiśmie „Magia i Miecz”, WarZone trafił pod nasze strzechy. Oj grywało się w toto. Nawet sporo. Juby prowadził Cybertronik, Majki oczywiście Legion Ciemności. Werter jak zwykle nie trafił z zakupem – husarzy Bauhausu nie byli zbyt dobrzy. Jacki prowadził do boju Krwawe Berety. Kurde nawet Ziemniak się wciągną i zagrałem kilka bitew przeciw jego Bractwu. Jednak polityka wydawnicza, oraz totalne niezbalansowanie armii doprowadziło system do upadku.



Dobra, przejdźmy do samych modeli. Kilka dni temu podczas prac wykopaliskowych, w jednej z górnych warstw osadowych, odnalazłem pokłady WarZona. Oczywiście mój ulubiony Capitol. I oczywiście w stanie totalnego rozpadu. Gdybym był mechanikiem to w garażu miałbym chyba 12 połówek aut. Z czego każda połówka od innego samochodu! Ale jak pisałem na otwarciu, system zabłysł niczym supernowa i zgasł równie szybko. Na szczęście figurki podobają mi się na tyle, i były na tyle niedrogie, że nie żałuję ani złotówki poświęconej temu systemowi. Zresztą popatrzcie sami.


Na początek rzut ogólny na całą armię. Nie jest tego dużo. Ale moim zdaniem modele od Prodos Games prezentują się znakomicie. Licząc z grubsza jakieś 1200 ptsów. Nie inwestowałem więcej bo nigdy nie miałem przeciwnika, który powiedziałby 1000 punktów to zdecydowanie za mało na grę w WarZona. Więc dopasowałem się do reszty. O dziwo udało mi się powściągnąć, i poprzestałem na jednej korporacji. Ale muszę powiedzieć, że Bauhaus już był blisko!


Na czele Capitolu zazwyczaj stoi Wielki Bob Watts. Jednak za jego plecami po prawej, stoi początek/baza do konwersji na Warlorda Ciężkiej Piechoty z dodatku Heroes of the Solar System. Oczywiście nigdy nie udało mi się go dokończyć. A w planach było wyposażenie go w tarczę, wymienianą na działko ciężkiej piechoty, zależnie od potrzeb, zamontowane na magnesikach. Kupiłem już nawet większą podstawkę, taką jaką powinni mieć bohaterowie. No ale cóż supernowa wybuchła! 


Zostajemy przy ciężkiej piechocie. Dwa oddziały. Pierwszy dowodzony przez Iron Lady, (również z dodatku Heroes of the Solar System) wyposażony w bagnety łańcuchowe, zawsze na czele natarcia. W roli szturmowców sprawdzają się rewelacyjnie. Drugi (na czarno) typowo strzelecki do dalekiego wsparcia. Moim zdaniem Ciężka Piechota to jedna z najlepszych jednostek w grze. Stanowi zazwyczaj trzon mojej armii. Brakuje im odrobinę finezji, jednak po finezję trzeba zwrócić się do oddziałów specjalnych.


O wilkach mowa, a właściwie to o Wolnych Marines Capitolu. Ciężka piechota to proste chłopaki, bazujące jedynie na grubości pancerza i wielkości giwery. Za to ci goście... Ci goście mają tonę zabawek. Naliczyłem dwanaście (!) zasad specjalnych. Od infiltracji pozycji wroga począwszy, poprzez odporność na zasady psychologiczne - fearless, na rzucaniu pakunków C4 we wroga i minowaniu wrogich pojazdów skończywszy. W każdej rozegranej bitwie zaskakiwałem przeciwnika nowym zastosowaniem dla tej jednostki. Doskonale nadają się do rozgrywki bardzo agresywnej, nie dającej przeciwnikowi czasu na oddech. Jednak czasem potrzebują błyskawicznego wsparcia.


I tu wkraczają ulubione przez Jubego Purpurowe rekiny. Odpowiednik Eldarskich jetbików. Nie dość, że cholernie szybkie to jeszcze uderzają z siłą młota pneumatycznego. Kilka razy rozstrzygnęły potyczki na moją korzyść, niespodziewanie zjawiając się znikąd i rozstrzeliwując zaskoczonego przeciwnika. Doskonałe do ataków z flanki i polowania na wrażliwe jednostki wsparcia zazwyczaj trzymane gdzieś na tyłach. Pomimo tego, że ostatnia errata obcięła im 1/3 skuteczności ataku to i tak dalej są warte swoich punktów. Przyznaję że przed Nerfem były OP.  Nie grzeszą jednak odpornością.  


Jeżeli szukamy natomiast odporności na ciosy. Powinniśmy zwrócić się do Orki Capitolu. Doskonałe uzupełnienie do Ciężkiej Piechoty. Natarcie tej bestii wspieranej przez chłopaków w ciężkich pancerzach jest bardzo trudne do zatrzymania. Dodatkowo różnorodne uzbrojenie, na każdą okazję, powoduje, że orka to przerażający przeciwnik. Figurka jest niestety brzydka, a jej nowe wcielenie moim zdaniem jest jeszcze gorsze. Dziwi mnie to bo jest grafika gdzie Orka wygląda naprawdę dobrze.


 A jednak rzeczywisty model nie zachowuje tych proporcji i kształtów, przez co traci mocno na urodzie. Tak niewiele brakło. Można było zrobić to naprawdę lepiej! Mieli to przecież! A tak mamy pokraka zastąpionego przez  Big Daddy z Bioshock.


Ech ponarzekałem trochę, ulżyło mi i trzeba iść dalej... A dalej jest już tylko Lekka Piechota Capitolu.



Kulochwyty. Ale niezastąpione w tej roli. Piechota tania jak pierogi ruskie w barze mlecznym. Zazwyczaj kręcą się wokół bohaterów, i nomen omen bohatersko wyłapują kule lecące w ich dowódców. Można ich niby przerobić na jednostkę airborn. Ale inne jednostki w korporacji radzą sobie lepiej z takimi zadaniami. A naprawdę ciężko w całym podręczniku o lepszego/tańszego kulochwyta. :-) Właśnie sprawdziłem są tylko o jednego punkta na sztuce drożsi od nieumarłych legionistów, a tamci nie mają nawet mózgów!
W temacie WarZona to już wszystko. Może jeszcze kiedyś uda się zagrać i przywrócić WarZonowi chociaż odrobinę blasku. Dajcie znać jeżeli będziecie mieli odrobinę ochoty na rozgrywkę, w końcu modele macie! ;-)
Na następny wpis nie trzeba będzie długo czekać. Jest już zaczęty. A będzie to Battlereport do Bolt Action. Ale o tym przeczytacie już wkrótce.

Pozdrawiam.




poniedziałek, 2 lutego 2015

War zone resurection

Heyka!


Nie wiem czemu ale początkowa ekscytacja nową gierką osiągnęła ostatnio dno.  Niby wszystko było fajnie, niby wszyscy kupili modele... i nagle dupa blada.
Powodów było pewnie co najmniej kilka i każdy mógłby dodać coś od siebie do puli ale może warto byłoby dać jej jeszcze jedną szansę.  Zwłaszcza, że Prodos naprawdę się stara. Ale o tym w drugim akapicie posta. A na początek filmik promujący  grę na Youtubie.



Niby nic wielkiego, ale całkiem przyjemnie się ogląda. No i na głowę bije produkcje od GW.

Co do starania się, to jakiś czas temu poruszałem temat kart w Warzonie. Że niezbalansowane, że przeszkadzają w rozgrywce i takie tam. No i chyba ktoś z Prodos to przeczytał :-P bo wzięli się ostro za ten element gry.  


Nie dość, że wypuszczają tzw "Megadeck" do każdej korporacji ze wszystkimi dostępnymi dla niej kartami, to jeszcze wzięli się ostro za poprawienie większości bolączek z owymi kartami związanych. Więc w megadeku masz od razu pełen zestaw, do tego karty są już poprawione. Ale że jest to Prodos Games a nie Games Workshop to dodatkowo opublikowali wszystkie karty w formie PDF za darmo na swojej stronce... Oni po prostu wiedzą, że jak ktoś będzie chciał to sobie te karty kupi a jak ktoś się uprze, że nie to i tak je będzie piracił więc usunęli tą drugą możliwość :-). Poniżej link do strony gdzie można pobrać owe karty... No po prostu miodzio.  


No i na kartach się nie kończy. Poniżej kilka nowości, które mają pojawić się na rynku w lutym.

Na start Cybertronic i ich bohater specjalny z dodatku Heroes of the Solar System - Pieter Diamond.
No cóż... nie jest źle ale dupy nie urywa... Niby wszystko jest na miejscu, niby poza dynamiczna, ale brakuje mi tego czegoś. Dałbym mocne 6/10


Cybertronicu ciąg dalszy. I tu nowe wcielenie Armoured Chasseurs-ów. No i tu jestem bardzo rozdarty... Bo tak z jednej strony modele wyglądają świetnie, ale... Właściwie to ALE bo to dość duże ale i do tego w kilku punktach. Po pierwsze - po co? Modele, które wypuścili w pierwszej fali są (były) naprawdę fajne i moim skromnym zdaniem nie wymagały liftigu, a poza tym jest jeszcze wiele oddziałów, które nie doczekały się jeszcze pierwszej edycji a oni już wydają drugą... Po drugie - jak pisałem wcześniej modele są super, ale moim zdaniem są za bardzo ARMOURED :-) Wpadlibyście na to, że kolo powyżej ma większy pancerz niż te stalowe kolosy? No właśnie! I przez to ALE modele dostają u mnie 6/10 


No i przyszła pora na łyżkę dziegciu w tym miodzie, który dostaliśmy od Prodos na początku roku. Boli mnie to tym bardziej, że to modele do mojej ulubionej korporacji - Capitolu. Pierwszy zestaw to K9 unit. Ech no nie wiem od czego zacząć. Jest poprawnie. I to chyba jedyna pozytywna rzecz jaką mogę powiedzieć o tym zestawie. Trener chyba właśnie dostał smsa od mamy, bo zupełnie nie jest zainteresowany tym, że w sumie to jest na polu bitwy i pasowałoby się troszeczkę może pochylić albo coś... A pieski - no po prostu widać aż szykują się do walki (sarkazm) GW wydało lepsze pieski w 1999r do Mordheima. Słabo oj słabo 3/10


No i najsłabszy model zostawiam na koniec. No ręce mi opadły jak zobaczyłem tą szkaradę. Nie wiem kto to projektował ale wygląda jakby nie miał zielonego pojęcia o polu walki! Otwary korpus? Pas amunicyjny podawany z ręki? ZBIORNIKI PALIWA NAD GŁOWĄ PILOTA?!?!? NIE, NO, NIET, NICHT, INTE, PAS, бус, ,ليس 不.Do tego cała ta sylwetka w moich oczach jest strasznie pokraczna. Jedyny element, który poprawili w stosunku do poprzedniej wersji to gniazdo karabinu maszynowego. I tylko za to dostaje 1/10!


Ech zaczęło się tak pięknie... a skończyło jak zwykle :-) Na szczęście swoją Orkę już kupiłem. I pomimo, że w poprzedniej wersji wcale nie jest najpiękniejsza to gdybym miał się teraz decydować na jakąś korporację to ze względu właśnie na nową Orkę chyba spasowałbym na Capitol...

No pojawiło się trochę wolnego czasu to posty sypią się jak z rękawa :-) I tu pytanko do was. Wolicie, żebym wrzucał posty hurtowo zaraz po napisaniu (czyli jak mam czas to wrzucam, z reguły kilka na raz) czy, żebym dawkował po trochu? (czyli np. po jednym na tydzień ale stale - napiszę sobie wersje robocze i będą czekać w kolejce) Napiszcie proszę co myślicie w komentarzach.  
A na razie się żegnam i pozdrowionka.


sobota, 29 listopada 2014

Nowości na Grudzień od Prodos Games do WARZONA

Heyka





Szybki pościk przed wyjściem na zajęcia. W sieci pojawiło się kilka nowości do Warzona.

Na początek wyglądany przez Imperialnych graczy, bardzo użyteczny upgrade dla Hurrican-a. Mam mieszane uczucia co do tego modelu... Worki z piachem? Really? Czyli w warunkach polowych można zdemontować tą wielką radioaktywną bańkę, żeby... no właśnie.. worki z piaskiem?!?  REALLY??? To wszystko na co stać inżynierów z Imperialu? :-)


 Dwa następne modele należą do Mishimy. I dobrze bo należało im się trochę nowości. Wydaje mi się że ta frakcja była ostatnio trochę zaniedbywana. Co do pierwszego modelu to wygląda bardzo fajnie... jednak te dwie pary łapek do mnie nie przemawiają. Nie bardzo widzę jak coś takiego miałoby działać w warunkach bojowych. Jeszcze to krzyżowe ułożenie włóczni. Ale to tylko moje subiektywne odczucia, i pewnie gracze Mishimy się ze mną nie zgodzą. :-) 


Drugi model też do mnie nie przemówił. Może to wina zdjęcia na wprost, ale wygląda tak... pospolicie. Jak wyżej - nie moje klimaty mogę się nie znać, piszę o moim subiektywnym odbiorze.


I ostatnie modele na grudzień. Nacsa Razides. No tu nie mam się do czego czepiać. Wyglądają naprawdę dobrze. Kropka. :-) Nie mam nic więcej do dodania w ich temacie.


Dobra. Szybki pościk dla utrzymania bloga przy życiu odbębniony. Do zobaczenia w bliżej nie określonej przyszłości.

Pozdrawiam.