poniedziałek, 10 listopada 2014

Czym się gra na TOPIE?

Heyka!


Ochłonąłem trochę i okrzepłem, po wrażeniach dzisiejszego dnia....


I mogłem trochę poszperać po zakamarkach sieci w poszukiwaniu wyników tegorocznych finałów w X-winga. Wyników szukałem z czystej ciekawości czym gra tzw. META! :-) I powiem Wam, że się nie zawiodłem. Otóż do finałów dotarło naprawdę wiele różnych statków. Załapał się nawet leciwy Y-Wing!!! Co tylko potwierdza moją tezę, że nie ma jedynego słusznego rozwiązania, a dobry gracz może wykorzystać potencjał prawie każdego statku... A oto finałowa ósemka: (pisownia oryginalna ze stronki mistrzostw... postarałem się rozszyfrować skróty i dodać katy, żeby łatwiej było ogarnąć o co chodzi) (Zdjęcia kart z X-Wing Miniatures Wiki )

1. (Han + Falcon + Gunner + C3P0 + Predator + Engine, Tala x2, Bandit) Rozpiska doszła do półfinału i została pokonana przez swojego klona z miejsca 4.


2. (Blue x 3 + + B/E2 + Tactician, Gold + Ion Turret + R3A2). Rozpiska odpadła w ćwierćfinale.

3. (Whisper + VI + FCS + Gunner + ACD, Doomshuttle (Omni + FCS), Soontir + PTL) Odpadła w ćwierćfinale.


4. (Han + R2D2 + C3P0 + Predator + Falcon + Engine Upgrade, Tala x3 ). Jest to rozpiska, która wygrała cały turniej!!!


5. (Whisper + ACD + Rebel Captive + FCS + VI, Howl + Swarm Tactics, AP x3) Z kolei ta rozpiska zajęła drugie miejsce w turnieju. 


 6. 7 ship swarm (Howlrunner + VI + Hull Upgrade, BSPx2 + Draw Their Fire, AP x4). Odpadła w ćwierćfinale.



 7. 4X Rebel list ( Wedge + DTF + R2D2, Cracken + VI, Biggs, Rookie) Odpadła w ćwierćfinale.

8. 7 ship tie swarm (Howl, Dark Curse, Black + BSP, Obsidan x2, AP x2). Dotarła do półfinału została pokonana przez miejsce II turnieju (u mnie pozycja 5.) I tu niestety poległem w rozszyfrowaniu skrótów :-( bo nie wiem co znaczy "Black + BSP" nigdzie nie mogę znaleźć modyfikacji za 2 ptsy z "Black" w nazwie. No cóż modyfikacja za 2 ptsy nie będzie jakimś zmieniającym taktykę monstrum więc...


No! Napracowałem się sporo, rozszyfrowując skróty i wrzucając te karty... Ale mam nadzieję, że Was trochę zainteresowałem. Ciekawy jestem jakie jest Wasze zdanie dotyczące rozpisek finalistów.

Pozdrawiam.


Czy Wy wiecie, czy nie wiecie?...

Heyka






Nie wiem czy mieliście już przyjemność, ale ostatnio pojawił się nowy FAQ do X-winga


Ha na pewno spodziewaliście się czegoś dłuższego... Ale chwilowo nie mam o czym pisać więc TYLE :-)



Pozdrowienia!

czwartek, 6 listopada 2014

Zbyt piekne, żeby było prawdziwe?

Heyka!



Mały update do posta "For Americans - Customer is King!" link to posta
Otóż dzisiaj dostałem malutką przesyłeczkę z USA! :-)




Jak widać nie tylko zastąpili brakujące piny ale dorzucili jeszcze trzy podstawki pod statki. Nie wiem czy to gratisy, czy pracują tam... NIE! dodali to jako gratisy! i tej wersji będę się trzymał! Więc moje zdanie dotyczące FFG właśnie wskoczyło na wyższy level.I w sumie dobrze bo właśnie wypuszczają nowe rozszerzenie do X-winga:








Nie mam czasu na razie opisywać tego dla Was, ale wstawię link do ich stronki gdzie prezentują cały dodatek. link do opisu dodatku Zainteresowani sobie poczytają. A reszta i tak ma to gdzieś :-) wiec...

Pozdrawiam!

P.S. Acha jeszcze zapomniałem opisać reakcję listonosza. Otwieram a listonosz wyjmuje przesyłkę i mówi: "Mam dla pana paczuszkę... o widzę, że ze Stanów... (chwila ciszy) Mogę wiedzieć kiedy nadana? Bo pewnie szybciej niż z Warszawy doszła!!! HE MAKES MY DAY!!! :-)

wtorek, 4 listopada 2014

Prodos Games - Chronopia? Chyba jednak nie :-)

Heyka!



Wczoraj wsadziłem kij w mrowisko. I dobrze bo fala dyskusyjna to coś czego bardzo brakowało na tym blogu. :-) Ale zauważyłem jeden komentarz, który przez resztę chyba został niezauważony. A mianowicie: "A tak na marginesie to ciekawe czy po sukcesie Warzone Prodos weźmie się za Chronopie." Opublikowany przez Majkiego. I chyba mam szybką odpowiedź, bo większość z Was pewnie nie słyszała o nowym projekcie Prodos Games. :-) Bunkrów nie ma ale i tak jest zajebiście!!!


Czy te trzy literki mówią Wam coś? WŁAŚNIE!!! Prodos postawił na sprawdzoną markę, i tworzy grę planszową w settingu ALIEN VS PREDATOR. A prace są wyjątkowo zaawansowane!



Jak widać powyżej graficznie gra jest już prawie ukończona. Zgodnie z dobrymi tradycjami zaczęło się od kickstartera. Zakładali skromne 35k £. Uzbierali zaledwie 380k £. Więc prace idą pełną parą.
LINK DO STRONY KICKSTARTERA
Z tego co widziałem mechanika jest oparta na D20 i bardzo podobna w działaniu do Warzona. Nie wiem czy to dobrze czy nie, zważywszy na problemy z mechaniką Warzona jakie doświadczamy podczas naszych rozgrywek. Ale mają jeszcze czas na dopracowanie szczegółów.


Jak modele? Mając doświadczenia z Warzona mogli wypracować doskonałą jakość. Zresztą pozostali w tej samej skali. Ciekawe czemu to zrobili bo powinni przecież z wzorcami GW zmienić skalę żeby nie można było wykonywać świetnych konwersji z systemu do systemu! (patrz Warhammer i LoTR)










Trafność wzorów pozostawiam Waszej ocenie, i jeszcze parę ciekawostek. Otóż Prodos nawiązał współpracę z "PLASTIC SOLDIER", której to firmy mam sporo czołgów do Flames of war. I nie mogę narzekać. Za niezłą cenę dostajemy od tej firmy wysokiej jakości odlewy plastikowe.

Oraz znalazłem tonę dodatków, które są już także w wysokim stopniu zaawansowania. A których zadaniem będzie prawdopodobnie wyjście poza ramy gry planszowej i wejścia do klasy pełnoprawnej gry bitewnej!!! Zdjęcia poniżej:








Mam nadzieję, że Was zainteresowałem. :-)
Pozdrawiam.

poniedziałek, 3 listopada 2014

What's wrong with Games Workshop?

Heyka!



W dzisiejszym poście parę słów o Wielkim Nieobecnym mojego bloga. Games Workshop a właściwie o jednej - mojej ulubionej ich grze - WH40K. Czterdziestka na blogu nie pojawiała się właściwie wcale, nie licząc malutkiego battle reportu jeszcze z poprzedniej edycji na samym początku. Co jest o tyle dziwne, że większość modeli jakie posiadam jest właśnie tego producenta. Nie wspomnę nawet o tym że w 2013r 95% gier, które rozegraliśmy w naszym gronie było właśnie w 40stkę! Więc pytam? Co się stało? Czemu tak nagle GW straciło nasze zainteresowanie?
Prawdopodobnie nie ma jednej prostej odpowiedzi. I przyczyn znajdzie się wiele. Poniżej postaram się przytoczyć kilka z nich. Jednak lista na pewno nie jest zamknięta! Jeżeli macie jakieś swoje zarzuty bardzo proszę wpisywać się w komentarzach. 


Po pierwsze: TEMPO/POLITYKA WYDAWNICZA
Ok mój pierwszy zarzut, dla prawdziwych fanatyków będzie zaletą, ale dla przeciętniaka turlającego swoje kości rzadziej niż raz na tydzień to naprawdę wielki problem!  TONY nowych podręczników do ogarnięcia, TONY nowych zasad, TONY formacji. To po prostu za dużo! Ja rozumiem rozszerzanie uniwersum, ale na boga od tego jest FORGE WORLD. A WH40K powinno wyglądać tak:

JEDENAŚCIE PODRĘCZNIKÓW DLA IMPERIUM CZŁOWIEKA 
(kurde tyle się ich narobiło... myślę, że połowa z tego to i tak za dużo)
DWA DLA ELFÓW CZAJĄCYCH SIĘ W MROKU
DWA DLA CHAOSU CO PRZYNOSI ZAGŁADĘ
CZTERY DLA OBCYCH BY DODAĆ KLIMATU 
JEDEN GŁÓWNY BY  WSZYSTKIMI RZĄDZIĆ
JEDEN, BY WSZYSTKIE ZGROMADZIĆ I W CIEMNOŚCI ZWIĄZAĆ
W KRAINACH 40-STKI GDZIE ZALEGŁY CIENIE

I tyle. Gra powinna być prosta i jasna a nie maksymalnie rozbudowana! Wydawanie masy dodatków, które wnoszą jedynie zamęt to nie jest droga, która zapewni dopływ nowej krwi. Myślę, że ta polityka przyniesie krótko terminowe zyski - trzeba kupić podręczniki. Ale w szerszej perspektywie skończy się utopieniem we własnych wymiocinach.

 Po drugie: CENY
Ja rozumiem - produkt ekskluzywny. Ja rozumiem - najlepsze na rynku. Ale czasy gdy GW było monopolistą i mogło dyktować ceny z kosmosu, bezpowrotnie minęły! Jednak GW bardzo stara się tego nie zauważać. To połączone z polityką wydawniczą sprawia, że GW stara się doić więcej i więcej ze swojego obecnego konsumenta. Wydaje mi się, i widać to po naszej grupie, że nie tędy droga! I zamiast wydawać coraz więcej - zahamowaliśmy zakupy do zera. Wiecie co mi to przypomina? Drug dealerów. A właściwie ułomnych drug dealerów bo nawet ci panowie wiedzą, że trzeba rozdawać darmowe próbki, żeby zapewnić sobie nowych klientów bo starzy szybko się "zużyją". A koszt wejścia w 40K jest w tym momencie HORRENDALNY! I w połączeniu z punktem pierwszym tej listy sprawia, że raczej odstrasza niż zachęca.

Po trzecie: RUTYNA I ZMĘCZENIE MATERIAŁEM
No cóż. To akurat nie jest wina GW tylko nas. Ale jest to jakaś tam przyczyna powolnego odejścia od tytułu. "Too much love will kill you - everytime". I po bardzo długiej serii potyczek tytuł po prostu się trochę przejadł. Na szczęście rozwiązanie jakie przyjęliśmy - romans z innymi tytułami - jest chyba najlepszy z możliwych. Ja już powoli zacząłem tęsknić za heldrakami przypalającymi moich marinsów.

Po czwarte:BALANS ARMII/JEDNOSTEK
Żeby długo nie pisać - GW trochę "złamało" swoją grę. Brak jakiegokolwiek balansu w grze daje się poważnie we znaki. A wydawanie coraz to nowych podręczników i umożliwienie armii "unbounded" jedynie pogarszają tą sprawę. Szachy są najpopularniejszą grą bitewną wszech czasów między innymi dlatego, że mają idealnie zachowany balans! Do tego proste zasady. No i koszt wejścia w grę jest znikomy. A jednocześnie pozostaje grą ekskluzywną - Royal Diamond Chess uznane zostały za jedne z najdroższych szachów na świecie. Ich wartość oceniono na 5 mln funtów (9,8 mln USD). :-) Żeby było śmieszniej to oglądam sobie battlereporty zza wielkiej wody. I tam ludzie w ogóle tego nie zauważają grają tak żeby było fajnie a nie tak by osiągnąć maksymalny efekt. I co? Ogląda się to wybornie...

Po piąte: WYGLĄD NOWYCH JEDNOSTEK
No dobra to już kwestia gustu - każda potwora znajdzie swego amatora. Ale mnie osobiście w większości nowe modele się po prostu nie podobają! A żeby się czymś cieszyć, to musi się podobać. Koło zamknięte.  Nie wiem czy to moja wina i nie nadążam za trendami, czy to wina coraz lepiej wyglądającej konkurencji,czy te modele po prostu są brzydkie, a GW powinno przeprosić się z tradycyjnymi metodami rzeźbiarskimi a nie klepać wszystkiego na komputerach? Chociaż Prodos radzi sobie doskonale z renderingiem...

Po szóste: ???
Nie mam więcej pomysłów na tą chwilę, ale poniżej małe zobrazowanie, że wszystko o czym pisałem powyżej nie jest bzdurą wyssaną z palca, a rzeczywistym faktem. Faktem, który zauważają także poważni ludzie inwestujący swoje pieniądze. Zerknijcie sobie na wykres cen aukcji z początku roku. Obecnie GW odrabia straty, a zmiana C.O. pozytywnie wpłynęła na ceny aukcji, ale póki co nie widać żadnych zmian w polityce wiec.... zobaczymy.



Pozdrawiam.


niedziela, 2 listopada 2014

Chcieć to móc!!!

Heyka!


Rozpoczynając tematy poświęcone stajni GW chciałbym napisać o jednym bardzo ciekawym przedsięwzięciu. Ostatnio troszeczkę przypadkiem trafiłem na ten projekt, który nie jest wcale nowy bo w sieci krąży już od 2011r... Ale od początku. O co chodzi? Jest pan o imieniu Erasmus Brosdau, który po oglądnięciu jedynego dotychczas filmu osadzonego w świecie 40k stwierdził, ŻE TAKIEJ KUPY JESZCZE NIE WIDZIAŁ! I że on sam, byłby w stanie zrobić to lepiej! A że pan ten jest niemieckim metalem to słów na wiatr nie rzuca i rozpoczął projekt o wdzięcznej nazwie "THE LORD INQUISITOR". Żeby na starcie zerwać Wam skarpety i żeby pokazać Wam jak bardzo trzeba uważać na niemieckich Metali, poniżej najnowszy z jego filmików:  



Tiaa. A na tym nie koniec bo w sieci krążą inne zajawki rozszerzające i ubarwiające trochę bardziej rozmiar projektu! 



I jeszcze jeden z wcześniejszych filmików.


Wygląda fantastycznie. Prawda? Na dodatek GW nie wiedzieć czemu :-) postanowiła nie ingerować w projekt. Oznacza to iż pan Brosdau żadnego wsparcia nie otrzyma, ale zarazem nikt nie będzie go sądził o naruszenie praw autorskich, pod warunkiem, że projekt pozostanie non profit.  I tu niestety pojawia się problem. Gdyż pracując na własną rękę, nie mogąc uzyskać wsparcia od swoich fanów produkcja skurczyła się z zapowiadanych 90 minut najpierw do 40 a obecnie do 15 minut. trudno się dziwić, biorąc pod uwagę koszty tego typu produkcji. Ale pozostaje moje niezmierne zdziwienie, czemu na boga GW nie łapie takiej okazji, żeby promować swój produkt! Koleś jak widać powyżej wie co robi! Wachowscy gdy tworzyli Matrixa zażądali 80 milionów na budżet. Dostali 10. Za te dziesięć nakręcili tylko scenę początkową - ucieczki Trinity przed agentami i wrócili do wytwórni. Producenci oglądnęli scenę i bez gadania dopłacili 70 milionów zielonych! Czemu GW nie zrobi tego samego? Zresztą pierwszą scenę dostali za darmo!
Ech to jedna z TYCH rzeczy, których nie rozumiem odnośnie polityki GW... :-( Dla zainteresowanych tematem polecam w linku poniżej wywiad z panem Erazmusem.
Wywiad z Erazmusem


Na dzisiaj tyle Pozdrawiam!

sobota, 1 listopada 2014

For Americans - Customer is King!

Heyka!


Jesień... Cała przyroda zamiera, w przygotowaniach do zimy. I tak moje hobby także zamarło. Nie dzieje się praktycznie nic ciekawego. W zeszłym tygodniu co prawda udało się zagrać z Majkim w Warzona, ale wylosowana misja była tragiczna! Uwaga na ostatnią misję w tabelce (to chyba "free for all") - unikać za wszelką cenę!!! Właściwie cała potyczka zależy od kostek. Zero planowania, zero kombinowania. :-( Majki przygotował ciekawą, opartą na Pretoriańskich Łowcach rozpiskę, jednak ucierpiał od syndromu armii rezerwowych. Czyli rezerwy wchodziły nie dość, że późno w grze to jeszcze po jednej jednostce na turę! Co pozwoliło mi się skupić na eliminowaniu tego co było na stole przeważającymi siłami. Efekt był łatwy do przewidzenia. Jedyny pozytyw chyba to to, że mogłem posmakować potęgi Pretoriańskiego Goliata! Jest to jednostka, z którą zdecydowanie należy się liczyć. W pojedynkę, a właściwie w parze, bo spod pancerza wyskoczyła mu jakaś wstrętna kreatura, zniszczył ponad połowę mojej armii.


Na szczęście po tej trochę nieudanej potyczce udało znaleźć jeszcze chwilę na prezentację X-winga :-) Majki z początku sceptyczny dał się namówić na krótką rozgrywkę. Zagraliśmy misję 1 z podręcznika. Michał słusznie skupił się na wykonaniu misji, skutecznie ignorując moje próby zniszczenia jego statków. Skończyło się to anihilacją promu senatora i zwycięstwem Imperium. No cóż, akurat polityków to mi nie szkoda :-) Plenty more where they came from... A kilka dni po rozgrywce dostałem od Michała takie zdjęcie:


Wydaje mi się, że nasza mała grupa skutecznie zmniejszyła dostępność starterów na rynku! A żeby poprawić nasz wynik, zdecydowałem się zakupić drugi starter dla siebie samego. Starter jest naprawdę super korzystny jeżeli twoimi ulubionymi statkami Gwiezdnych Wojen są X-wing i TIE fighter. (zgadnijcie jakie są moje ulubione myśliwce) :-) Statki kupowane osobno kosztują około 45zł więc za trzy mamy już 135zł czyli przeciętny koszt startera, a dostajemy drugi zestaw kostek, znaczników, asteroidów, itd...  I tu zaczął się problem. Bo musiałem pogrzebać dość dobrze w poszukiwaniu odpowiedniej ceny. :-) Przeglądając Alledrogo znalazłem jedną ofertę, która mnie bardzo zainteresowała. Starter za cenę trochę poniżej 90zł! No bajka - pomyślałem. Gdzie jest haczyk. Przeczytałem dokładnie opis i haczyk się znalazł - wersja niemiecka! Sprawa wymagała poważnego przemyślenia. Alternatywy to starter amerykański za 120zł lub polski za 146zł. Czyli można oszczędzić 30zł kosztem... właściwie czego? Modele, kostki , znaczniki są takie same. Instrukcja mnie nie interesuje, bo mam już polską wersję, a oryginalną amerykańską można ściągnąć ze strony producenta. Pozostają karty. Piloci imienni są limitowani więc i tak nie można ich wystawiać więcej niż jednego a po jednej karcie mam z polskiego zestawu startowego. Czyli jedyny problem to bezimienni piloci z akademii. Ale na tych kartach nie ma nic ciekawego do czytania! :-) Karty uszkodzeń też nie problem bo i tak korzysta się z pojedynczego zestawu. A karty upgradów mam też w wersji polskiej więc można korzystać z tamtych a jakbym chciał coś zdublować to mam z czego przeczytać ich zasady. KUPUJĘ. Po kilku dniach dostałem przesyłkę. Rzuciłem się na nią jak szczerbaty na suchary. Machając skalpelem jak szablą usunąłem opakowanie i folię. I razem z Cinkiem zaczęliśmy wyciskać znaczniki. Karty odłożyłem na bok - błeee po niemiecku :-) szybko złożyłem modele......................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................   AAAAAA!!! Nie ma!!! szukam po raz drugi! NIE MA!! Brakuje plastikowych łączników do wskaźników ruchu! :-( Cholerni Niemcy! Wiedziałem że będzie coś nie tak! Po pięciu minutach narzekania, pomyślałem - dobra stało się. Trzeba coś z tym zrobić a nie załamywać ręce. Siadłem na Internacie, w poszukiwaniu alternatywy. Nic ciekawego - dostępnego w Polsce nie znalazłem. Ale na jednym z forów zatlił się płomyczek nadziei.  Otóż okazało się, że Fantasy Flight Game jest firmą naprawdę profesjonalną i dbającą o klienta. Po linku trafiłem na stronę "Damaged or Missing Components Service". Hmmm... Tego się nie spodziewałem. Przeczytałem regulamin. Przeczytałem po raz drugi. Oczom nie wierzę. Można zgłosić brakujące lub zniszczone (nie przez użytkowanie tylko uszkodzone fabrycznie) komponenty, a FFG wyśle Ci zastępcze. Tiiia do Polski mi przyślą. Ale co mi szkodzi - najwyżej mnie zignorują albo odpiszą żebym się pałował. Wysłałem zgłoszenie. Chwilę później dostałem automatyczną odpowiedź:  

Thank you for contacting Fantasy Flight Games.  The status of your request is detailed below.  If you have any questions or believe you have received this email in error, please contact parts@fantasyflightgames.com for assistance.
Please include reference code P339570 in any communications regarding this request.
Current request status: In Process
Game Title: Star Wars: X-Wing
Component type: Plastic Pegs
Details: Hello I've just open one of your x-wing game, and unfortunately found that plastic pins for Maneuver Dials are missing. Both types for all three dials. My proof of purchase nr. is 1327JUL12
Status for this item: In Process 


Ok autoreply wiosny nie czyni. Zobaczymy co będzie dalej. Na drugi dzień dostałem kolejną wiadomość: 

This message was sent to you at the request of Fantasy Flight Games, to notify you that they have shipped a package to you. For details about your shipment or to track your package, please refer to the information below.

Shipment Details

Shipped To: Dawid Kusior
os. Na Stoku 20/7
Kraków 31-703
POLAND
Mailing Date: 10/31/2014
Est. Delivery: N/A
Service: First Class International (R)
Signature: Not Required
Tracking: LJ667981505US



The shipment information contained in this email is provided by Stamps.com.
For questions about this package, please contact Fantasy Flight Games or the U.S. Postal Service.



WOW! 
Bo inaczej nie mogę tego określić. Z hura optymizmem poczekan jeszcze do otrzymania paczki, bo wygląda to za pięknie, żeby było prawdziwe. Ale to duża, amerykańska firma. A ile złego można o Amerykanach powiedzieć to ich "customer service" stoi na naprawdę wysokim poziomie, więc może...
Jak tylko dostanę przesyłkę, nie omieszkam poinformować Was moi drodzy co tak naprawdę wysłali.  Na dzisiaj tyle. Planuje w najbliższym czasie poruszyć nowy wątek wielkiego nieobecnego na blogu - czyli stajni GW. 

Pozdrawiam.