niedziela, 24 sierpnia 2014

Warzone II

 Ok! Jadę z grubej rury. Póki są maile do opublikowania. 





Zasady - jak pamiętacie starego Warzona to jesteście w domu. Jestem naprawdę miło zaskoczony i wygląda to jak wersja 2.0 starego dobrego Warzona. Zostawili wszystko co decydowało o oryginalności systemu: Naprzemienne aktywacje oddziałów, system akcji dla jednostki, każdy model walczący osobno a jednak w squadzie. Dodatkowo dodali naprawdę wiele świetnych rozwiązań. Na początek karty. Naprawdę bardzo obawiałem się tych kart. Uważałem, że karty w grze bitewnej to taki ni pies ni wydra. Są kostki i goddamn it! Stosujcie kostki a nie jakieś cholerne karty, które dodatkowo trzeba będzie kupić! Co to kolejny GW żeby wyciągać ode mnie pieniądze na jakieś kartoniki! Jakbym chciał w karty pograć to kupiłbym sobie Magica! Mój stosunek zaczął się zmieniać parę miesięcy temu w momencie gdy Juby kupił karty Psioniki do WH40K. Kurde, pierdoła ale bardzo pomagała w grze. Po kilku grach sam kupiłem sobie Strategy deck (general jak i do orków). Więc gdy kupowałem starter Capitolu kupiłem sobie karty zasobów.
Jakże wielkie było moje zdziwienie gdy po dotarciu do domu i otworzeniu pudełka okazało się, że taki sam zestaw kart znajduje się w środku! Mało tego był tam kompletny deck kart do grania dla Capitolu jak i dwie kości D20!!! Kurde za darmo!!! Do tego inny zestaw kart na których znajdowały się pełne opisy z podręcznika jednostek które zakupiłem. Koniec z szukaniem po całym podręczniku czy moja broń ma siłę 12 czy 13.
Mam kartę na której jest wszystko. W pudełeczku dodatkowym z Free Marines było to samo! Karta z opisem jednostki, wszystkimi zasadami specjalnymi, ekwipunkiem, i charakterystyką. Do tego karty do decku do grania z akcjami specjalnymi i ekwipunkiem dla wolnych marines! No po prostu wypas.
A jak to działa w grze? Otóż każdy squad leader z podstawowej piechoty (Troops) generuje 1 kartę zasobów, do tego warlord - zależnie od swojego typu (są 4 typy Strzelec, Wojownik, Technik i Psionik) generuje swoją pulę tzw. Resource Cards - karty zasobów. Karty te działają jak mana w Magicu - wystawiasz je na stół i pobierasz "manę" do różnych akcji. Np. Huzar Bauchausu może za koszt 1 karty strzelić ze strzelby którą ma zamontowaną w swoim karabnie, a wenusjański zwiadowca za koszt jednej karty może dostać zdolność "crack shot" do końca tury. Poza tym można karty spalać (bo tak się w Warzonie nazywa pobieranie "many" - "turn to burn") na akcje ogólne takie jak: dodanie action pointa jednemu modelowi, dodanie modelowi zdolności leczenia na jedną ranę dodać jeden atak strzelecki albo w walce wręcz. Dodatkowo w zaawansowanej części gry (z użyciem deku kart) do aktywacji kart z ręki lub aby dociągnąć albo odrzucić jedną kartę do swojej ręki. Jaki wpływ karty będą miały na rozgrywkę jeszcze nie wiem ale nie wygląda to jakoś mega przegięto. Ot kilka bonusów, jakiś ekwipunek, jakieś akcje specjalne.

Jeszcze jedna sprawa z kartami dość istotna o której zapomniałem napisać to to że w przypadku straty warlorda albo dowódcy oddziału traci się generowane przez nich karty zasobów (chrońcie swoich liderów tak szybko odchodzą). Czyli nie dość że chcesz jak najwięcej troopsów bo generują ci karty to jeszcze opłaca się chronić sierżantów - wreszcie nie ma syndromu sierżanta devastator squadu :) (dla nie wtajemniczonych sierżant devastator squadu to najniebezpieczniejsza fucha w całym zakonie space marines - ZAWSZE ginie jako pierwszy z oddziału, bo strata sierżanta nie zmniejsza w żaden sposób skuteczności oddziału)

Kolejna sprawa to układ armii.
Jednostki dzielą się na :
-Warlord / Lord - tu trafili wszyscy bohaterowie i póki co większość to bohaterowie imienni. Niestety brakuje mi bohaterów w stylu Kapitan Wolnych Marines, którego sam mogę nazwać. Na razie każdorazowo muszę angażować Wielkiego Boba Wattsa do każdej potyczki. Jest co prawda w podręczniku jest system generowania Warlordów / Lordów nieimiennych ale wszyscy pochodzą z tej samej tabelki więc bohater cybertroniku niczym nie będzie się różnił od bohatera capitolu. :( Na szczęście twórcy gry chyba zorientowali się, że brakuje takich bohaterów i w pdfie do imperialu, który nie załapał się do podręcznika ze względu na terminy obiecane na kickstarterze (nie wyrobili się i mieli do wyboru opóźnić podręcznik albo wydać to co było - wybrali to drugie ale zasady do imperialu pojawiły się w sieci jako darmowy pdf  http://warzonegame.com/images/the_corporation_imperial_v1.0.pdf ) są już bohaterowie z MOW np. Imperial Oficer więc jest nadzieja.

I tu mała uwaga! Na stronce gry pojawił się pierwszy dodatek do gry: "Heros of solar system" i tam jest wszystko do czego mialem zastrzeżenia. Tak ze jestem pod wrażeniem.
http://calc.prodos.co.uk/photos/heroes_of_the_solar_system.pdf
 -Troops - tu trafiły wszystkie jednostki podstawowe tzw. trepy np. Husarzy Bauhausu, Lekka piechota Capitolu, Samurajowie mishimy.
-Support - to wszystkie jednostki specjalne np. Krwawe Berety albo Wolni Marines ale też Razyda czy Pretoriańscy Łowcy
-Light Vechicle / Monster - Orca Capitolu, Attila Cybertroniku, Pretorian Behemot Legionu
-Hevy Vechicle - Gryzli Bauchausu
To że piechota podstawowa generuje karty zasobów już pisałem ale oprócz tego gra wymaga aby każda armia wystawiała Jednego Warlorda i dwa oddziały piechoty minimum. Koniec z zasadą "na każdy oddział jeden bohater" z 1ed. Bohaterów maksymalnie może być trzech. Do tego max 4 sloty na piechotę, trzy na jednostki wsparcia, i jeden slot na lekki pojazd/ potwór.
W grach podstawowych twórcy w ogóle nie przewidują użycia ciężkich czołgów. Można umówić się z przeciwnikiem na inne metody wystawiania np. Heavy - do podstawowej konstrukcji armii można wystawić jeden pojazd ciężki, układ Mega to podwójny układ standardowy - do rozgrywania większych bitew, oraz układ Gargantuan który przypomina Apokalipsę z WH40K 5 bohaterów, 8 Troops, 6 support, 4 light vechicle, 2 hevy.

 
Ok. w następnym poście "mięsko" czyli zasady właściwe.

Pozdrawiam i do zobaczenia.

Warzone I

Dobra!
Na dobry początek trochę starych maili żeby było trochę "mięska" i zrobiło się przytulniej. 
A także żeby złapać kontekst do nowych tekstów.


Heyka dzieci śmieci.
Nowy dzień nowa zajawka...
Ostatnio byłem (zresztą z większością z Was)u Michała. Chciałem opisać jedno wydarzenie, które uszło pewnie Waszej uwadze(mojej żonie także :P)
Otóż Michał rzekł do mnie: "Patrz co sobie kupiłem" wskazując na półkę, na której stali opętani legioniści wraz z dwoma necromutantami oraz razyda.
Wziąłem oddech oglądnąłem... i skończyłem rozmowę stwierdzając "No ładnie".
Jednak ziarno zostało zasiane i po - w sumie krótkiej - rozmowie z Michałem dostałem od niego takie zdjęcie:






Na pytanie kiedy mogę odebrać powiedział "po 20". O 20:01 byłem już u niego :) a następnego dnia po zapoznaniu się z zasadami odesłałem mu takie zdjęcie:






Tak że padłem ofiarą podstępnej prowokacji :) Tak naprawdę to moja sprawka...

Na początek modele...

WOW! jeśli rzeźby jednemu mogą się podobać drugiemu nie to jakość wykonania oraz poziom detali jest niesamowita!!! Każdy! karabin który dostałem w starterze w miejscu lufy ma otwór, nadlewki na poziomie szczątkowym a te które się pojawiały schodziły po dotknięciu palcem w jednym! przypadku musiałem skorzystać z pomocy nożyka! Jednak firma Prodos Games musi się jeszcze dużo od GW nauczyć... np. linia podziału odlewów. Na ich modelach w przeciwieństwie do GW nie występuje!
druga sprawa niedolewy - kurde nie ma! i jak tu się spełniać modelarsko przy takich doskonałych odlewach!!!
Siadłem do startera z podejściem ok mam pół godziny, żona z młodym na placu zabaw - powycinam i oczyszczę nadlewki - ponarzekam na niedolane elementy... i 10 minut później kombinowałem jak tu przy konwertować trochę wzory coby mi bardziej odpowiadały :) Nie wiem czy miałem takie szczęście czy po prostu firma trzyma taki poziom ale na Youtubie oglądnąłem parę "unboxing" i w sumie było podobnie - nikt jakoś bardzo nie narzekał.
Rzeźby - "more than meets the eye" - pierwsze wrażenie oglądając zdjęcia na stronie producenta nie były rewelacyjne. Prodos naprawdę MUSI zainwestować w dobrego malarza i fotografa!!!
Jednak Youtube rozwiał moje wątpliwości i modele na żywo prezentują się dobrze - a co najważniejsze trzymają klimat oryginału (na szczęście grafik nie figurek:) )
Tak jak pisałem jednemu się spodobają inny będzie narzekał o gustach się nie dyskutuje Jak macie ochotę oglądnijcie sami:
http://shop.prodosgames.com/en/

Następna sprawa - dostępność - spodziewałem się, że jako całkiem nowy system, będzie ciężko dostępny w kraju z orzełkiem w koronie na godle.
I tu bardzo miła niespodzianka - otóż prawie co drugi sklep hobbystyczny w Polsce postanowił sprzedawać Warzona a co najważniejsze dla mnie jako Krakusa to w Vanaheimie mają pełną ofertę... a właściwie mieli bo w ciągu tygodnia wyprzedali wszystko z półek :) ale sprzedawca twierdził że będą dalej ściągać w związku z dużym zainteresowaniem.


Mały komentarz do powyższego tekstu na "chłodno" po paru tygodniach...
Otóż po otwarciu w sumie 3 starterów i kilku blisterów mam trochę pełniejszy pogląd na sprawę jakości modeli. I w sumie potwierdzam to co napisałem wcześniej! :) Odrobinę stonowałby tylko swój entuzjazm. Otóż linia podziałów form jest, ale dość sprytnie ukryta i przy użyciu nożyka można sobie bardzo szybko z tym poradzić. Jakość materiału, z którego wykonane są modele też jest doskonała. Dzięki temu, że są odrobinę elastyczne można uniknąć uszkodzeń w transporcie (jeszcze nie wiem jak będzie po pomalowaniu) jedyne uszkodzenie jakie widziałem było w starterze do Bractwa - jeden z inkwizytorów miał odłamany chainsword pod karabinem. Wynikło to prawdopodobnie z tego, że jest dość gruby i przez to sztywny. Obawiałem się trochę katan z startera Mishimy jednak złamań nie stwierdzono. Były za to powyginane do granic nieprzyzwoitości. Woda o temperaturze ok 60 stopni C w zupełności wystarczyła, żeby rozprawić się z tym problemem. Odrobinę trudności sprawia też sklejenie modeli. Ale nic z czym średnio doświadczony modelarz nie dałby sobie rady.

Tyle na teraz. Chciałem wrzucić wszystkie maile do jednego posta ale wyszłoby z tego jakieś monstrum więc podzielę tak jak było w mailach.

Pozdrawiam.

Ogłoszenia Parafialne

Dobra chłopaki całkiem mnie już popieprzyło.
Zakładam BLOGA :)


       http://i1.memy.pl/obrazki/5a2c437064_teraz_predko_zanim_dotrze_do_nas.jpg

Zobaczymy na ile wystarczy zapału. Ale i tak piszę do Was moi drodzy maile, więc pomyślałem,  że można by było przenieść te dyskusje na inną platformę. Co wy na to?
Werciu będę cię prosił pewnie w najbliższym czasie - a pewnie już po Twoim powrocie z "włajaży" o pomoc z szatą graficzną.
Co więcej?
Po imprezie u Jacka obudziłem się jak zwykle o 5 rano. Wstałem, dałem młodemu kakao i położyłem się do łóżka. Cały dom śpi. Pora nieprzyzwoita, żeby włączyć kompa. Zasnąć nie mogę.
A tu do głowy  przychodzą różne pomysły... No cóż założenie bloga było tym najtańszym i najszybszym do wykonania :) A co do reszty pomysłów - zaglądajcie na bloga - pojawią się w kolejnych postach.

A teraz słów parę dla tych którzy trafili tu przez przypadek i nie znają mnie ani naszej Ekipy.
Ekipa przez duże "E" bo z większością znamy się już dobre 20 lat!!! Jak możecie z tego wywnioskować - stare z nas pierniki. Ale wiek ma też swoje dobre strony - np. kasa na figurki :)
Gramy we wszystko co się da. Zaczynaliśmy od "erpgów", potem wskoczyły "bitewniaki", było kilka romansów z "karciankami". Nie gardzimy też planszówkami. No i oczywiście gry, do których prąd jest konieczny. Blog poświęcam grom bitewnym, które mojemu sercu są najbliższe. Jakie to gry zapytacie? Otóż zbieram wszystko co nawinie się pod rękę!
Moim głównym systemem, w który zdarza mi się nawet zagrać to Warhammer40k. Ale oprócz tego posiadam modele do klasyków GW: Necromunda, Epic40k, Mordheim. Trzy strony konfliktu do Flames of War. Obecnie powracam do korzeni z nowym Warzonem. A w głowie już siedzi projekt do Bolt Action.
Kolejna sprawa to to że blog poświęcony będzie GRANIEM w gry bitewne a nie aspektowi malarskiemu - malarz ze mnie żaden - i nie jest to fałszywa skromność tylko fakt! Zamierzam się co prawda przełamać w najbliższym czasie. W związku z nowym projektem z wskrzeszeniem Warzona zamierzam wreszcie coś pomalować, ale nie będzie to "mięsko" które zamierzam tu publikować.
Ok młody się budzi - trzeba kończyć. To jedna z wad(?) wieku :) ma się pewne obowiązki.

W każdym razie WITAM WSZYSTKICH SERDECZNIE i zapraszam do kolejnych odwiedzin.

Pozdrawiam Dawid

P.S. Czekam na komentarze. :)